Od jakiego miesiąca kłaść dziecko do leżaczka?

Domki dla dzieci na plac zabaw

Spór o sen niemowlaka, a raczej odpowiednie miejsce na nocny odpoczynek, toczy się od lat. Zdania są podzielone nawet wśród ekspertów. Prawda jednak jest taka, że nie da się wszystkiego zaplanować. To, co miałyśmy w głowie przed porodem, wszystkie postanowienia i zasady jakie będą obowiązywać w domu, niestety szybko zostają zweryfikowane. Ile z nas dawało rady swoim koleżankom, gdy opowiadały jak wygląda ich dzień z dzieckiem i zarzekały się, że nie będą spać z noworodkiem w łóżeczku? Zapewne nie jedna mama miała swoje wyobrażenie na ten temat, zwłaszcza że w modzie są różnego rodzaju poradniki, po które chętnie sięgają młode i nowoczesne kobiety. A w nich pełno najróżniejszych mądrych rad od tych, które mają ten okres za sobą. Przychodzi w końcu ten dzień, długo oczekiwany i przekraczamy próg domu z maleństwem na rękach. Kobiety, które karmią piersią doceniają spanie z dzieckiem w łóżku i wcale im się nie śpieszy, aby odnosić je za każdym razem do leżaczka. W nocy noworodek budzi się po kilka razy i o wiele łatwiej jest je nakarmić, gdy jest z nami w łóżku. Nie ma potrzeby wstawania. Młoda mama nie musi przecież za każdym razem zrywać się, zwłaszcza że często noworodek zapłacze, nie będąc głodnym. Gdy tylko poczuje bliskość mamy, uspokoi się i dalej bezpieczny będzie spać. Który moment wybrać? Oczywiście przychodzi taki dzień, kiedy rodzice nie chcą spać z dzieckiem. Kiedy zatem jest ten właściwy moment? Eksperci mówią, że najlepiej jest pomiędzy 5.

a 6. miesiącem życia noworodka. Wtedy dziecko już jest większe i potrzebuje własnej przestrzeni. We własnym leżaczku czuje się dobrze, zaś rodzice będą mogli zasnąć bez obawy, że przygniotą dziecko. Każde z nich będzie się mogło cieszyć spokojnym snem. Często jednak tak się dzieje, że ani mama, ani dziecko nie czuje się jeszcze na siłach, by przeciąć pępowinę. Co wtedy? Czy warto na siłę próbować przenieść malucha do własnego leżaczka? Czy rzeczywiście jest to najlepsze rozwiązanie. Wiele poradników mówi, że jest to ciężka chwila dla każdego. Należy zgasić światło, przymknąć drzwi do pokoiku i z niego wyjść, pozostawiając dziecko same. W ten sposób nauczy się, że jest to czas na sen. Teoria niestety nie zawsze idzie w parze z praktyką, a każdy noworodek jest inny. Są maleństwa, które od pierwszego dnia śpią we własnym leżaczku, a co więcej przesypiają całą noc. Są też takie, które potrzebują nawet kilku lat, aby „wyemigrować” do własnego łóżka. Obecność i bliskość ich rodziców jest niezbędna dla poczucia bezpieczeństwa i prawidłowego rozwoju.